W bieganiu amatorskim, którego jestem typowym przedstawicielem, bardzo trudno przekracza się na treningach granice dużego zmęczenia i wyczerpania. Znajdujemy tysiące wymówek do tego, aby pominąć nielubiany (i zapewne dla nas najtrudniejszy) trening tempowy, elementy siły biegowej czy rozciąganie.

Bardzo chcemy pobijać własne rekordy i biegać coraz szybciej nie wychodząc z granicy komfortu. Niestety jak się okazuje nie tędy droga. Bez ciężkiego i bardzo dobrze zaplanowanego treningu nasze wyniki życiowe coraz trudniej się pobija.

Dzisiejszy wpis jest niejako terapią, motywacją i wyjaśnieniem dla mnie samego, a być może również dla któregoś z Was, jak poradzić sobie z bieganiem na granicy wyczerpania. Będziemy mówić o roli psychiki, mentalności i „mocnej głowie” biegacza. Na każdym treningu powtarzam sobie jak mantrę: „Mózg Cię oszukuje i płata Ci figle. Gdybyś rzeczywiście już był tak bardzo zmęczony, to już byś padł, a przecież biegniesz i co najważniejsze możesz jeszcze przyspieszyć.” Często zastanawiam się nad czymś co może wydawać się wręcz idiotyczne – jak oszukać mózg i siebie samego?

1. Planowanie

Tak zaplanuj trening, aby móc go wykonać. Zbyt ambitny plan może doprowadzić do tego, że nie uda się go wykonać, co w konsekwencji doprowadzi do utraty wiary w siebie (punkt 2). Skoro Twoje dotychczasowe treningi tempowe biegałeś w tempie 4:00 min./km, to nie planuj ich w kolejnym tygodniu w tempie 3:40 min./km. Trochę realizmu i trzeźwej oceny też się przyda.

2. Wiara w siebie

Wynika bezpośrednio z planowania. Przed startem/treningiem musisz mieć pewność, że się uda (oczywiście wykluczamy wpływ sił wyższych np. kontuzje lub warunki atmosferyczne). Skoro realnie wyznaczyłeś cele (punkt 3), to powinno się udać. Jeśli zaczynasz tracić wiarę, to jak radzi Jack Daniels wesprzyj się pozytywnym skojarzeniem związanym z bieganiem (np. ostatnio zdobyte miejsce na pudle, udany trening lub coś podobnego).

3. Cel główny

Ustal cel główny na dany sezon np. bieg na 10 km na płaskiej nawierzchni i związany z tym nowy rekord życiowy. Pamiętaj też o najważniejszym aspekcie tego celu: nie skupiaj się na nim samym, a na drodze do niego prowadzącej. Ta droga prowadząca do celu głównego przebiega przez cele pośrednie (punkt 4) jakimi moga być np. biegi kontrolne.

4. Metoda małych kroków (cele pośrednie)

Skoro Twoim celem głównym jest 10 km w 38 minut, a biegasz ten dystans w 39 minut, to musisz poprzez treningi zyskać tą upragnioną minutę. Na takim poziomie biegania zyskanie tej minuty nie powinno być aż tak trudne jak np. zyskanie 10 sekund na poziomie 30 minut. Dokonasz tego poprzez modyfikację treningu np. zwiększenie dystansu, wprowadzenie siły biegowej i rozciągania, zmiana tempa biegów ciągłych i interwałów (punkt 5).

5. Poświęcenie

Bez poświęcenia się dla celu trudno będzie go zrealizować. Każdy nasz trening, który został ukończony zgodnie z planem, przybliża nas do niego. Każdy kolejny trening na granicy wyczerpania jest okazją do przećwiczenia wyścigu. Aby przygotować umysł na ryzyko, że coś pójdzie nie tak, możemy wyobrażać sobie podczas treningu sytuacje gdy rywale nas wyprzedzają lub inne niespodziewane kłopoty. Starajmy się wytworzyć poczucie, że jeśli nie daliśmy z siebie wszystkiego (bez względu na wynik), to poszło nam fatalnie. Jeśli skończyliśmy nawet na ostatniej pozycji, ale daliśmy z siebie wszystko to poszło nam fantastycznie. Pozwoli to nam skupić się na własnych osiągach a nie na rezultacie.

Podsumowanie

Wielokrotnie po moich startach czułem niesmak związany z „poddaniem się umysłowi” i utratę miejsca na podium. Wiedziałem, że mogłem dać z siebie więcej i psuło mi to humor na resztę dnia, a nawet kilka dni. Na szczęście bywało też odwrotnie, gdzie mając miejsce bardziej odległe biłem swój rekord i wpadałem na metę półżywy, ale szczęśliwy i mogłem góry przenosić. I właśnie tego stanu życzę Wam po każdym starcie.

PS. Pamietajcie, że Wasz rywal, który finiszuje obok Was jest najprawdopodobniej na waszym poziomie. Gdyby był mocniejszy, to już byłby na mecie. Zaciśnijcie więc zęby, odłączcie umysł i wygrajcie z nim.

PS1. Oglądając wywiad po zdobyciu złotego medalu (ostatnim rzutem!) z Pauliną Gubą na Lekkoatletycznych Mistrzostwach Europy w Berlinie padło ciekawe pytanie i jeszcze ciekawsza odpowiedź.
Na pytanie dziennikarza: „Co zmieniłaś w treningu?” odparła: „Nic. Zaczęłam pracę z psychologiem. Wytrenować ciało to jedno, ale głowa to zupełnie co innego”.

Spotkajmy się na starcie

Zakładając konto zyskujecie możliwość otrzymywania spersonalizowanych powiadomień o interesujących Was biegach. Dzięki temu zaoszczędzacie czas jaki do tej pory poświęcaliście na wyszukiwanie biegów. Spożytkujecie ten czas na coś przyjemniejszego.

Załóż konto

Polecamy

Ebiegi.pl - Biegam bo kocham ten stan
Zobacz więcej

Poznaj opinie naszych użytkowników

Poniżej prezentujemy wybrane opinie osób, które korzystały z naszego portalu. Jeśli macie jakiekolwiek uwagi, prośby, sugestie lub nawet krytykę to skorzystajcie z naszego formularza. Każda uwaga będzie cenna i z pewnością wykorzystamy ją do poprawy funkcjonowania portalu.